sobota, 19 kwietnia 2014

Od Jake'a - C.D. Isabelle

Podniosłem się.
- Emmm... Nie, spokojnie nic się nie stało, a pani? - powiedziałem pomagając nieznajomej pozbierać zakupy
W pewnej chwili "stuknęliśmy" się głowami. Dziewczyna zarumieniła się.
 - Wybacz to moja wina, jestem trochę niezdarny - a po chwili dodałem - Jake.
- Isabelle.
- Isabelle, może dasz namówić się na kawę, albo na śniadanie. - powiedziałem uśmiechając się

Isabelle?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Muzyka