-Co bierzesz?-zapytałam patrząc na poukładane kategorycznie rodzaje ciastek
-Nie wiem.A ty?-zapytał
-Ja....chyba....wezmę bezę.Co z tego że to kalorie? Jak szaleć to szaleć-podniosłam kącik ust
-To ja wezmę ptysia(mam nadzieję,że Mich lubi ptysie)-uśmiechnął się.Zamówiliśmy ciastka i kawy.
-Masz naprawdę piękny motocykl. Mogę skoczyć na rundkę naokoło parku?-zapytałam robiąc maślane oczka
Michael?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz