Dziewczyna zaczęła ze mną "tańczyć. Szczerze, bawiło mnie to.
Po pokazie, wszyscy zaczeli klaskać i bić brawo. Parę osób, wrzuciło też kilka groszy do futerału.
- Należy mi się 10%. - powiedziałem
- Hmm... Nie wydaje mi się... - powiedziała śmiejąc się
- Dobra, to może w takim razie dasz zaprosić się na kawę?
- Dobra... - powiedziała dziewczyna śmiejąc się
* Po kawie *
Wyszliśmy z kawiarni, wciąż rozmawiając. Dobrze mi się z nią gadało, szczególnie że mieliśmy wspólny temat.
Muzyke
W pewnej chwili ktoś do nas podszedł.
Ktoś, lub Bridget?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz