Nowe miasto....Nowe życie...Nowe znajomości-pomyślałam i z uśmiechem szłam przez ulice miasta ciągnąc wielgachną walizkę. Szukałam domu na ulicy Silverhood 16. Miałam tam kupiony dom. Totalnie nie wiedziałam gdzie jestem. A GPS w komórce wysiadł. Na moje nieszczęście moje auto było w naprawie. Postawiłam walizkę i zaczęłam się rozglądać. Nagle poczułam ciepły dotyk na ramieniu. Odwróciłam się gwałtownie,lekko oderzając postać. Okazało się,że to wysoki,przystojny chłopak. Wprawdzie był wyższy odemnie o głowę,nie wydawał się drągalem
-O Jezu. Przepraszam. Odruch. Jestem Beth. Sorki-powiedziałam szybko
Michael? Miło cię poznać :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz