- Mike! – oburzyła się Lauren, a ja parsknąłem śmiechem, za
co znów oberwałem w ramię – Jesteś niemożliwy! – zawołała, wstając
- Potraktuję to, jako komplement – wzruszyłem ramionami
Rudowłosa wywróciła oczami, uśmiechając się jednocześnie.
(Lauren? Brak weny…)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz