Rzuciłam mu się na szyję
-Przepraszam-powiedziałam i z rumieńcem na twarzy oderwałam się od chłopaka
-Nie ma za co-uśmiechnął się
-Dziękuję też za naprawę motoru. To może mały wyścig na obwodnicy?-zapytałam zachęcająco
-Jesteś pewna?-zapytał
-A co? Boisz się że wygram?-powiedziałam
Michael?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz