Również się uśmiechnęłam. Całkiem miło było spędzać czas z tym chłopakiem. Zauważyłam, że zaczyna zapadać zmrok.
- Chyba muszę się z Tobą pożegnać. Zapada zmrok, a ja muszę... - chciałam dokończyć, lecz jednak postanowiłam nie mówić chłopakowi, o co chodzi.
- Co musisz? - zapytał podejrzliwie.
- Muszę iść spać - odparłam i wstałam, odsuwając krzesło - Mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy.
Po czym pierwszy raz od pięciu lat, szczerze się uśmiechnęłam i pobiegłam po schodach do pokoju.
Michael?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz