- No no no – mruknęła Is – To się nazywa autko pierwsza
klasa
- Miło słyszeć – zaśmiałem się, otwierając przed nią drzwi pasażera
Kiedy Is wsiadła zatrzasnąłem za nią drzwi i usiadłem za
kierownicą. Zapaliłem silnik i ruszyłem w stronę znajomego klubu.
(Isabelle?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz