-Ok-powiedziałam i rozłączyłam się. Szybko ogarnęłam dom. Nie zauważyłam,że laptop miał włączoną stronę o wilkołakach. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam otworzyć
-Dzień dobry-uśmiechnełam się
-Cześć-powiedział i wszedł do mnie do domu
-Siadaj na kanapę. Piszesz rozpuszczalną?-zapytałam z aneksu kuchennego
-Tak-odpowiedział. Szybko zrobiłam mu kawę i przyniosłam rogaliki z kremem waniliowym
-Bon apettite-powiedziałam
-Isabelle,czytasz o wilkołakach?-zapytał zerkając na ekran komputera
-Trochę. Miałam kilka podejrzeń. Ale to nie realne i mało rzeczywiste-odpowiedziałam zamykając laptop
Michael?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz