- Wie gdzie mieszkasz?
- Wie, ale na razie nie ma odwagi by tu przyjść –
powiedziała cicho
- Ale żeby cię prosić o kasę i szarpać w ciemnym zaułku ma
odwagę – zauważyłem, zaciskając pięści – Jak tak dalej pójdzie to równie dobrze
może ci się włamać do domu albo, co gorsza zrobić trwałą krzywdę gdy znów mu
się sprzeciwisz
- Nic na to nie poradzę Mike – powiedziała z ciężkim
westchnieniem
- Poradzisz. Pomogę ci – powiedziałem po prostu, a gdy Is
spojrzała mi w oczy dodałem – Zaraz zabezpieczę dom. Musisz zainstalować
porządny alarm i zamki, bo te, które masz są łatwe do przejścia, jeśli się ma
zwykły kawałek drutu…
- Skąd tyle wiesz o zabezpieczeniach? – przerwała mi
zdumiona Is
- To moja praca – wzruszyłem ramionami, a widząc jej
pytające spojrzenie wyjaśniłem – Jestem detektywem
(Isabelle?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz