- Mogę Ci pomóc - zaoferowałam. - Jak? - zapytał ironizując. - Wiesz kiedyś byłam zabój... zabójczo dobra w takich detyktywistycznych sprawach - dokończyłam mało przekonująco. - Aha... - To... mogę Ci pomóc? I jeżeli tak - to jak?
Michael?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz