-Jak się nazywasz?-zapytałam zdejmując kask
-Michael. A ty?-zapytał
-Isabelle,dla przyjaciół Is. Czyli Michael to imię mojego wybawiciela na....mechanicznym koniu-zaśmiałam się
-Tak-również się uśmiechnął
-Za uratowanie mi życia,idziesz ze mną na jakieś ciastko i kawę. Na mój koszt-powiedziałam
Michael?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz