- Przepytaj bywalców baru – poprosiłem – Może tobie chętniej
powiedzą czy coś widzieli. Tylko uważaj na siebie – dodałem – Ja będę na
zapleczu. Muszę pogadać z personelem
-Ok, dam sobie radę – zapewniła Lairenne i uśmiechnęła się
do mnie delikatnie
- No to do dzieła – zachęciłem, po czym udałem się za bar
Zacząłem metodycznie przesłuchiwać barmanów, kucharki i
innych członków personelu. Co jakiś czas zerkałem na salę żeby sprawdzić jak
idzie mojej partnerce i czy nikt nie staje jej na drodze. Na szczęście był
spokój.
Po kilku godzinach oboje zebraliśmy najpotrzebniejsze
informacje.
- Co teraz detektywie? – spytała Lair
- To proste – wzruszyłem ramionami – Zabieram cię na lunch
gdzie wymienimy się informacjami
(Lairenne? Co ty na to?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz