- Oj, oj. Już się nie obrażaj. - powiedziałem uśmiechając się
- Dobra, pod warunkiem że nie obrazisz się za to. - a powiedziawszy to wysmarowała mi twarz serem i zaczęła się śmiać
- Uuuu, masz przechlapane... - powiedziałem po czym również "nałożyłem" jej ser na twarz
Po czym zaczęła się seria takich czynności. W pewnej chwili podeszła do nas kelnerka, prosząc o wyjście z lokalu.
Wyszliśmy cali umazani serem, głośno się śmiejąc.
Isabelle?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz