-On...to nikt ważny.-powiedziałam
-Ale gdyby był nikim,nie atakowałby cię-zauważył
-To był mój ojciec. Niby ojciec. Nie uznaje go za kogoś z mojej rodziny. Nienawidzę go. A chodziło o pieniądze. Chciał odemnie pożyczyć,pewnie na wódę dla siebie i matki-powiedziałam lekko speszonym głosem
Mike?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz