- No i co teraz ze mną zrobisz? - zapytała z udawanym przestrachem - Zawleczesz do jaskini jako swoją zdobycz?
- Kusząca propozycja - zaśmiałem się złowieszczo - Ale chyba sobie daruje, a ty w dowód wdzięczności dasz się zaprosić na małą wycieczkę
- Umowa stoi - roześmiała się
- No to w drogę - mruknąłem, wstając.
Podałem dziewczynie rękę i pomogłem się podnieść po czym ruszyliśmy ścieżką w kierunku zaparkowanego opodal motocykla.
(Lauren?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz