5.00 rano
Wyczerpany, ale zadowolony wróciłem do domu. Udało mi się
rozwiązać sprawę miejscowego biznesmena i wyjść z tego z życiem, choć może
trochę poobijanym. Szybko wziąłem prysznic i położyłem się spać.
8.00 rano
Obudził mnie natarczywy dźwięk dzwoniącego telefonu.
Ziewnąłem i przeciągnąłem się lekko, po czym rozejrzałem się w poszukiwaniu
komórki. W końcu wygrzebałem ją z fałd pościeli i zerknąłem na wyświetlacz.
Numer nieznany.
- Halo? – odebrałem ochryple
- Cześć Mike – usłyszałem w słuchawce znajomy głos Isabelle –
Co porabiasz?
- Dobudzam się ranny ptaszku – mruknąłem rozbawiony
- Obudziłam cię?
- Yhy… - ziewnąłem
- Ale z ciebie śpioch Mike – zaśmiała się dziewczyna
- Jasne – prychnąłem (spałem ledwie 3 godziny….:/)
- No to skoro już cię obudziłam to wpadniesz do mnie na
poranną kawę? – zaproponowała Is
- Z przyjemnością – powiedziałem szczerze – Będę za kwadrans
(Isabelle?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz