środa, 23 kwietnia 2014

Od Michael'a - C.D. Isabelle

Przez jakiś czas biegałem po lesie, sprawdzając czy wszystko jest w porządku. Po jakiejś godzinie wróciłem do domu i sprawdziłem zlecenia. Co prawda byłem początkującym detektywem i moja agencja dopiero się rozwijała, ale nie mogłem narzekać na brak zleceń. Kilka z nich było bardzo pilnych i musiałem się nimi zająć natychmiast.

5.00 rano
Wyczerpany, ale zadowolony wróciłem do domu. Udało mi się rozwiązać sprawę miejscowego biznesmena i wyjść z tego z życiem, choć może trochę poobijanym. Szybko wziąłem prysznic i położyłem się spać.

8.00 rano
Obudził mnie natarczywy dźwięk dzwoniącego telefonu. Ziewnąłem i przeciągnąłem się lekko, po czym rozejrzałem się w poszukiwaniu komórki. W końcu wygrzebałem ją z fałd pościeli i zerknąłem na wyświetlacz. Numer nieznany.
- Halo? – odebrałem ochryple
- Cześć Mike – usłyszałem w słuchawce znajomy głos Isabelle – Co porabiasz?
- Dobudzam się ranny ptaszku – mruknąłem rozbawiony
- Obudziłam cię?
- Yhy… - ziewnąłem
- Ale z ciebie śpioch Mike – zaśmiała się dziewczyna
- Jasne – prychnąłem (spałem ledwie 3 godziny….:/)
- No to skoro już cię obudziłam to wpadniesz do mnie na poranną kawę? – zaproponowała Is
- Z przyjemnością – powiedziałem szczerze – Będę za kwadrans

(Isabelle?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Muzyka