- Myślę, że powinniśmy się zacząć przygotowywać do koncertu –
mruknąłem
- W porządku – zgodziła się Is i wyszliśmy z centrum
Kiedy już staliśmy przy zaparkowanych ścigaczach
powiedziałem:
- Przyjadę po ciebie o siódmej
- Będziesz na motorze?
- Nie – zaśmiałem się – W samochodzie będzie wygodniej
- No to do zobaczenia – pożegnała się dziewczyna, po czym
wsiedliśmy na maszyny i każde ruszyło w swoją stronę.
(Isabelle?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz