-Rozumiem. W sumie nie ma się czego dziwić. Detektywi często są niewyspani-przyznałam. Wtedy podeszła do nas kelnerka. Podała nam nasze zamówienia.
-Smacznego-powiedział Mike i uśmiechnął się lekko
-Tobie też-odpowiedziałam.
*Po skończonym posiłku*
Wyszliśmy z restauracji.
-To co robimy teraz?-zapytałam
Mike? Brak weny...i czasu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz