piątek, 25 kwietnia 2014

Od Michael'a - C.D. Lairenne

W pokoju zapadła cisza, przerywana tylko naszymi przyśpieszonymi oddechami.
- Dzięki – przerwałem ciszę
- Drobiazg – mruknęła – To ja powinnam ci podziękować. Nawet nie wiesz przed czym mnie uratowałeś… - urwała i spuściła wzrok
Wiedziałem aż za dobrze. John był znany ze swoich wyskoków po pijaku i już nie raz trzeba było go temperować. Nie wspomniałem o tym jednak, widząc skrępowanie Lairenne.
- Skoro nasz pijaczyna już zapadł w sen zostawię cię w spokoju i zniosę go na dół – powiedziałem cicho, biorą Johna na plecy i tachając go w stronę drzwi.

(Lairenne? Sorki, brak pomysłu)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Muzyka