- Dałbyś radę go naprawić? – zapytała z nadzieją
- Może – przyznałem – O ile masz tu skrzynkę z narzędziami
- Znajdzie się – uśmiechnęła się dziewczyna, po czym zaczęła
grzebać w jakichś skrytkach
Po chwili z jednej z nich wyciągnęła niewielką skrzynkę z
narzędziami i podała mi ją. Z zapałem zacząłem majstrować przy ścigaczu
dziewczyny. Okazało się, że poszły hamulce i przegrzał się silnik. Na szczęście
nie było to trudne do naprawienia. Co prawda zajęło mi to ponad godzinę, ale w
końcu wyprostowałem się zadowolony z efektu.
- Gotowe – obwieściłem
- To się okaże – zaśmiała się Isabelle, po czym wsiadła na
ścigacza i odpaliła
Silnik zamruczał jak zadowolony kot i motor ruszył gładko do
przodu. Dziewczyna rozpromieniła się i wyłączywszy motocykl zeskoczyła z niego
zwinnie. Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć objęła mnie serdecznie za szyję.
(Isabelle?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz