- Załatwione detektywie – mruknął
- No ja mam nadzieję – odparłem spokojnie
- A może teraz powiesz mi, kim jest ta dziewczyna, że tak
się nią przejąłeś? – zapytał podejrzliwie barman
- Nie twój interes – wzruszyłem ramionami – Po prostu
chciałem jej oszczędzić nieprzyjemnych doświadczeń….
- Idź na górę – przerwał mi Sean
- Co? – zmarszczyłem brwi
- John się wstawił i poszedł szukać przygód
Zakląłem, domyślając się, do którego pokoju zawitał.
- I puściłeś go tam?! – wydarłem się na barmana
- Sorry stary – mruknął spłoszony, ale zignorowałem go i
popędziłem na górę.
Nie przejmowałem się tym, że nie wiem, który to pokój.
Krzyki i odgłosy szamotaniny wskazały mi drogę.
(Lairenne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz