- O chole*a…
- Najgorsze jest to, że facet musiał nieźle cierpieć
- Co masz na myśli? – zapytała zaintrygowana
- To, że zanim ktoś wbił mu nóż w serce wcześniej torturował
go na wszelkie możliwe sposoby – wyjaśniłem – Ofiara prawie się wykrwawiła, a
morderca tylko ją dobił ostatnim ciosem
- Masz już jakieś podejrzenia? – indagowała
- Jeszcze nie, ale…- urwałem i zamyśliłem się – Muszę
przycisnąć stałych bywalców, pracowników i gości, bo przecież facet nie
siedział jak trusia, kiedy odcinano mu palce itd. Musiał się drzeć, a co
ważniejsze ktoś musiał coś słyszeć.
(Lairenne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz