Zacząłem po kolei przymierzać ciuchy i pokazywać się Is.
Dziewczyna odrobinę kręciła nosem i kręciła głową nie do końca zadowolona. Jednak,
gdy przyszła kolej na ten komplet:
- Idealnie – skomentowała Is
- Wreszcie – westchnąłem – Daj mi chwilę. Przebiorę się i
pójdziemy zapłacić
Dziewczyna uśmiechnęła się i kiwnęła głową. Wróciłem do
przymierzalni i szybko się przebrałem. Potem wziąłem wszystkie wieszaki z
ubraniami i ruszyłem do kasy. Zapłaciłem, a potem wyszliśmy razem przed sklep.
- Nie wiem jak ty, ale ja zgłodniałem po tych zakupach –
powiedziałem z szerokim uśmiechem – Zapraszam na obiad
(Isabelle?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz