Chłopak wrócił po chwili do stolika niosąc napitek. Postawił szklankę przedemną. Uniosłam brew.
- To dla mnie? - zapytałam.
- Nie, no przecież, że dla mnie. Mam zamiar się uchlać do nieprzytomności - odpowiedział chłopak sarkastycznie.
- Raczej się dogadamy - powiedziałam podnosząc napój do ust - A o co prosiłeś barmana? - zapytałam. Prawdę mówiąc, słyszałam całą rozmowę ( masz donośny głos Michael ), lecz chciałam sprawdzić co odpowie chłopak. W duchu byłam mu bardzo wdzięczna, jednak postanowiłam zachować to dla siebie.
Michael?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz