środa, 23 kwietnia 2014

Od Michael'a - C.D. Isabelle

- Marzenia… – westchnąłem teatralnie
- Ej! – dziewczyna ze śmiechem dała mi sójkę w bok – Jeszcze zobaczymy, kto zwycięży
- Jak sobie życzysz - zaśmiałem się – Ale może zanim zaczniemy dasz mi, chociaż umyć ręce ze smaru?
- Ach, tak – zreflektowała się, patrząc na moje czarne dłonie – Chodź, pokażę ci gdzie jest łazienka
Po tych słowach Isabelle wprowadziła mnie do swojego domu. Był duży, przytulny i ładnie urządzony. Gospodyni wskazała mi łazienkę, a ja szybko zmyłem czarne plamy z rąk. Potem oboje wyszliśmy na zewnątrz i wsiedliśmy na nasze maszyny.

(Isabelle?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Muzyka