- Kolejna nienawidząca mnie osoba - zaśmiałem się. - Jak myślisz, ŚLicznotko, starczyłoby mi stron w notesie, gdybym zaczął to spisywać?
Dziewczyna znów odwróciła się do mnie.
- Po pierwsze; nie masz prawa tak do mnie mówić. A po drugie... Masz przestać mnie denerwować - syknęła do mnie.
Uśmiechnąłem się delikatnie.
- A jeśli zaproszę Cię na kawę, to mi wybaczysz? - zapytałem, stając się juź powaźny.
(Jasper?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz