| Szłam za chłopakiem, w stronę kawiarni. Myślałam, że zapadnę się pod
ziemię, gdy szliśmy w całkowitej ciszy. Chciałam coś powiedzieć, ale nie
umiałam. Nagle usłyszałam pytanie.
-Od jak dawna tutaj mieszkasz?
-Od paru dni - powiedziałam, gdy nagle za budynkami zauważyłam las. - To jest ten słynny las? - zapytałam i stanęłam.
-A dlaczego słynny?
-W ofercie domu pisało, że niedaleko jest strasznie rozległy las.
-W takim razie tak to on - powiedział chłopak i na mnie spojrzał. Ja
nawet tego nie zauważyłam, duchem już biegłam jako wilki leśną ścieżką.
-Idziemy, dalej? - zapytał mnie chłopak.
-Tak - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się lekko.
Max?
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz