- Może chociaż postawię Ci kawę? - spytałam.
- No, dobra. Niech Ci będzie.
Poszłyśmy do kawiarni, którą poleciła Beth. Był to niewielki lokal, w którym roznosił się intensywny zapach dobrej kawy. Usadowiłyśmy się przy stoliku koło okna i zamówiłyśmy latte z bitą śmietaną.
- Mam do Ciebie pytanie.
- Pytaj śmiało. - Anabeth posłała mi uśmiech.
- Pomożesz mi nieco wkręcić się w ten klimat? Jestem tu nowa i znam tylko dwie osoby...
<Beth?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz