- Jej słabością są rudzi faceci.
- CO?! Rudzi faceci?!
- Yhym. Poleci na każdego, który ma marchewkę na głowie...
- Ale skąd ja wytrzasnę rudego faceta!
- Nie wiem!
Michael przyglądał mi się dłuższą chwilę, po czym powiedział:
- Masz rude włosy.
- No co ty Sherloku? - odparłam ironicznie. Dopiero po chwili zrozumiałam o co chodzi - O nie...
- O tak - powiedział chłopak uśmiechnięty od ucha do ucha - Przrbierzemy Cię za chłopaka, a ja w tym czasie złapie! Genialny pomysł!
- Nieeee! - powiedziałam waląc głową w stół.
Michael? XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz