-Coś w rodzaju loży VIP?-zapytałam idąc krętymi schodami
-Tak-uśmiechnął się. Gdy doszliśmy do pokoju usiedliśmy na fotelach wśród może 5-6 osób. Gdy wyjrzało się przez ogromną szybę było widać cały parkiet
-Skąd wytrzasnąłeś to miejsce?-zapytałam
Michael? Brak pomysłu :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz