-No dobra - powiedziałam i ruszyłam w stronę drogi. Gdy szłyśmy zobaczyłam że wadera jest mniejsza ode mnie, nawet dużo mniejsza. Szła dumnym, ale ostrożnym krokiem. Ja tak nie umiałam, byłam ostrożna, ale do dumy dużo mi brakowało. Nie wiedziałam jaka jest jest naprawdę, ale robiła wrażenie dość poważnej. Przy drodze zmieniłyśmy się w ludzi. Poszłyśmy do pobliskiej kafejki.
-Mówiłaś, że się zdążyłaś zaaklimatyzować. - powiedziałam dość nieśmiało
-Tak, a dlaczego? - zapytała z zaciekawieniem
-Mi zawsze trudno przynosi zaaklimatyzowanie i poznanie nowych ludzi - powiedziałam
Anabeth? brak weny xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz