-Nie zwykłym facetem? Napewno. Ale czy miałam wyczuć tu jakiś podtekst?-zapytałam z uśmiechem
-Skąd to podejrzenie?-zapytał po chwili poważnie
-Nie wiem. Może się pomyliłam-wzruszyłam ramionami. Mike odetchnął prawie bezgłośnie
-Może-uśmiechnął się.
-Tak. Chodź pod scenę.-powiedziałam wstając
Michael?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz