Podążałam ulicą lekkim krokiem, słuchając muzyki. Miałam dzisiaj wyjątkowo dobry humor. Moim celem była mała kawiarenka o nazwie " Caffé cai bien ". Wkroczyłam do niej sprężystym krokiem nucąc pod nosem piosenkę SoAD " Violent Pornography ". Podeszłam do kasy i kupiłam małą Latte z konfiturą z malin i bitą śmietaną. Po odebraniu kawy, rozejrzałam się po sali. Była zatłoczona. Brak jakiejkolwiek szansy na wolny stolik. Podeszłam do pierwszego ze stolików, przy którym siedziała tylko jedna osoba i zapytałam:
- Mogę się przysiąść?
Ktoś dokończy, proszę?
Liczę na to, że kilka osób dokończy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz