środa, 28 maja 2014

Od Nevary CD Anabeth

- Oj, nie przesadzaj. Przecież to zwykła garderoba...
- Moim zdanie jest tu dużo ładnych i ciekawych rzeczy.
- Dzięki. - odparłam. - Jeśli chcesz, możesz się rozejżeć. Zaraz wracam.
Poszłam do malutkiego pokoiku na końcu garderoby, w którym trzymałam moje ulubione ubrania. Była wśród nich lekka sukienka z jeansową górą i zwiewna, kwiecista spódnicą*. Stanęłam przed lustrem i założyłam moją "kreację". Nadal dobrze w niej wyglądałam, więc postanowiłam, że ubiorę ją na imprezę. Po wybraniu stroju wróciłam do miejsca, gdzie zostawiłam Beth, ale jej nie było było. Zapewne poszła na drugą stronę, aby sobie coś wybrać. Usiadłam na stopniu, który był jednym z dwóch, prowadzących do wyjścia schodków i zaczęłam myśleć o jutrzejszym wieczorze. Chwilę później ukazała mi się moja znajoma, która miała na sobie...

<Anabeth? :D>

* - poniżej macie zdjęcie wybranej przez Nevie sukienki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Muzyka