- Co państwu podać? – zagadnęła kobieta
- Anabeth? – spojrzałem wyczekująco na dziewczynę
- A co mi polecasz? – zapytała z lekkim uśmiechem
- Kawę mrożoną i tiramisu – zaśmiałem się – Mają najlepsze w
mieście
- W takim razie poproszę – zgodziła się Beth
- No to prosimy podwójnie – zwróciłem się do kelnerki
- Oczywiście – przytaknęła i odeszła
(Beth?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz