-Szantaż?-zapytałam starając się uwolnić
-Może. Chociaż wolę określenie "coś za coś"-wyszczerzył się ukazując swoje białe zęby
-Jeśli odmówię,nie wypuścisz mnie,prawda?-zapytałam
-Szybko zaczynasz rozumieć-odpowiedział
-No niech będzie. Ale pójdziemy na jakiś horror-uśmiechnełam się
Jake?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz