Skinąłem głową. - Tutaj niedaleko jak będziesz szła prosto, to później... - spojrzałem na dziewczynę i z rozbawieniem zauwaźyłem, źe chyba moje instrukcje nie są zrozumiałe. - Wiesz co, moźe Cię zaprowadzę? - ŚWietny pomysł - zaśmiała się.
Roxana?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz