- Co u licha? - krzyknęłam zdejmując ją z twarzy, zgniatając i rzucając ze złością na ziemię. Nagle moją uwagę zwrócił nagłówek prasy.
" Bar i Noclegi pod Złamanym Rogiem "
Podniosłam gazetę. Właściwie nie miałam noclegu. Podążyłam pod wskazany adres.
~ Później w barze " Pod Złamanym Rogiem " ~
Gdy otworzyłam drzwi, wszystkie czy zwróciły się na mnie. Rozejrzałam się.
Stały tu drewniane meble, śmierdziało piwem i rzyginami. Zmarszczyłam nos. Podeszłam do " recepcji ".
- Szukam noclegu - powiedziałam obojętnym głosem. Rzecz jasna wolny pokój się znalazł. Po uregulowaniu należności otrzymaniu klucza, zamówiłam whiskey. Nie lubiłam piwa.
Usiadłam do stolika. Pod opróżnieniu 1/4 szklanki, do mojego stołu podeszła jakaś postać i zapytała:
- Można się przysiąść?
- Być może - odparłam.
Ktoś dokończy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz