piątek, 18 kwietnia 2014

Od Isabelle Simone

W końcu wyprowadziłam się z piekła. Mój Dom ciężko było nazwać domem. Matka została zamordowana przez wuja a ojciec od lat mnie bił. Gdy osiągnęłam 18 lat,wyprowadziłam się. Nigdzie nie mogłam się zadomowić. Wsiadłam do pociągu i pojechałam przed siebie. Wysiadłam w jakimś miasteczku. Wyciągnęłam walizkę i szłam bez celu. Wtedy na słupie wisiało ogłoszenie o mieszkaniu. Bezzwłocznie zadzwoniłam do właściciela mieszkania. Umówiłam się z nim na oglądanie mieszkania. Było dosyć duże,przytulne i w bardzo przystępnej cenie. Zapłaciłam mu i rozpakowałam się. Wyszłam na miasto. Była jakaś osiemnasta. Spacerowałam sobie po parku. Nie zauważyłam,że spadła mi bransoletka. Usiadłam na ławce. Nagle usłyszałam krzyk. Spojrzałam się w prawo. Podszedł do mnie jakiś chłopak.
-Nie zgubiłaś bransoletki?-zapytał. Spojrzałam na rękę
-Rzeczywiście. Znalazłeś ją?-zapytałam
-Tak. Proszę. A przy okazji jestem Max-przedstawił się
-A ja Isabelle. Miło mi-uśmiechnełam się


Max?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Muzyka